Poniedziałek  23.10.2017

Tylko na dwa fronty

Czy magistrat czyta wnioski zwyczajnych gorzowian do budżetu?

Tak - Marcin Cichoń
Nie sądzę, żeby urzędnicy specjalnie pomijali podczas odczytywania korespondencji wnioski budżetowe od tzw. zwykłych mieszkańców. Dlaczego w takim razie osoby, które pofatygowały się, żeby wnieść swoje uwagi, czują się, delikatnie mówiąc, „olane”? Tak się dzieje, ponieważ w urzędzie miejskim doszli chyba do tego, że trzeba racjonalizować taką komunikację, a najlepszą odpowiedzią jest fakt, że wniosek znalazł się w projekcie budżetu, bądź zabrakło dla niego miejsca. Część z państwa pamięta doskonale półki sklepowe w latach 80. Czy widząc pustki w sklepie chciało się Wam pytać, czy jest kiełbasa? Chyba tak samo, jak ekspedientce odpowiadać, że nie ma. Możliwość składania przez osoby fizyczne wniosków to dobrze wyglądająca na papierze fikcja – nie ma znaczenia, czy urzędnicy odpiszą, czy nie. Pisma od pojedynczej osoby nie mają siły oddziaływania. Jeżeli chcecie państwo stworzyć sobie szansę na osiągnięcie czegokolwiek, to musicie zjednoczyć wokół problemu jak największą grupę mieszkańców, zaangażować radnych i spróbować zainteresować media. W demokracji uzasadnienie potrzeb nie może być tylko merytoryczne - musi stać jeszcze za tym siła, która zestresuje rządzących. Przykre ale prawdziwe.

Nie - Adam Oziewicz
Na pierwszy rzut oka niedorzeczne pytanie, prawda? Ale czy rzeczywiście? Nic podobnego! Radni, prezydent, urzędnicy nie mogą doczekać się uchwalenia budżetu – powody niecierpliwości mogą być przeróżne: a to trzeba puścić pieniądze na oświatę, a to na inwestycje, czy kulturę. Potrzeb nie sposób wymienić w tak krótkim tekście, bo niemal każdy ma coś do zrobienia za miejskie pieniądze. Przypominam jednak, że na dotację czekają też zadania wskazywane przez samych mieszkańców. Od kilku lat nawet indywidualny gorzowianin może zgłosić taki wniosek, wystarczy, że usiądzie i napisze. I rzeczywiście takie dokumenty są składane do Urzędu Miasta. Ale powszechnie wiadomo, że na znakomitą większość z nich brakuje kasy. Po wszystkim urzędnik wysyła do wnioskodawcy odpowiedź: „z powodu braku środków propozycję rozpatrzymy w późniejszym terminie.” Nic więcej. W domyśle - nigdy. Właśnie tu jest miejsce na wątpliwość, czy ktoś w magistracie zapoznaje się z treścią takich wniosków? Bo aby przygotować aż tak „wyczerpujące” uzasadnienie wystarczy jedynie umiejętność pisania bez zrozumienia, a czytać wcale nie trzeba umieć, czyż nie?

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 13084